Pages Menu
Categories Menu

Posted by on 2.10.2013 | 0 comments

Kwasy tłuszczowe omega 3 i nie tylko, czyli dlaczego etykieta ma znaczenie

Kwasy tłuszczowe omega 3 i nie tylko, czyli dlaczego etykieta ma znaczenie

W 2005 roku decyzją Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) stwierdzono, że kwasy tłuszczowe omega-3 wraz z tłuszczami jednonienasyconymi i innymi łuszczami wielonienasyconymi odgrywają ważną rolę w odżywianiu. Przyczyną takiej opinii jest potwierdzony szeregiem specjalistycznych badań pozytywny wpływ jaki wywierają owe związki na organizm człowieka. Jednak dopiero w lutym tego roku przyjęto odpowiednie rozporządzenie, które pomoże konsumentom w wyborze zdrowszego, czyli bogatego w te składniki, pożywienia. Poprzez Rozporządzenie Komisji (UE) nr 116/2010 z dnia 9 lutego bieżącego roku zaktualizowano wykaz dopuszczonych oświadczeń żywieniowych. Oznacza to, że jeśli producent wyrobów spożywczych chce poinformować swoich klientów o fakcie, iż dany produkt jest źródłem tych składników odżywczych lub jest bogaty w te substancje, musi uczynić to zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

Inwestycja w zdrowie

Żywność zawierająca nienasycone kwasy tłuszczowe jest jednym z kluczowych elementów zdrowej, zbilansowanej diety. Kwasy tłuszczowe omega-3, które unikatowo występują w odpowiednich proporcjach w stosunku do kwasów tłuszczowych omega-6 tylko w niektórych produktach spożywczych, mają ogromne znaczenie dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Między innymi wspomagają właściwą elastyczną budowę błony komórkowej – dzięki czemu następuje prawidłowa wymiana substancji w komórce, oraz budują strukturę komórek nerwowych. Szczególne właściwości tych kwasów powodują, że informacje w naszym układzie nerwowym przekazywane są sprawniej, również łatwiej jest nam się skoncentrować. Kwas tłuszczowy omega-3 jest zatem jak naturalne paliwo, dzięki któremu ludzki mózg pracuje szybciej i efektywniej. Natomiast jego brak powoduje zaburzenia o podłożu neurologicznym, takie jak ADHD, czy depresja. Udowodniono także, że nienasycone kwasy tłuszczowe tego rodzaju działają pozytywnie na układ krwionośny – obniżają poziom cholesterolu ogólnego i frakcji LDL, czyli tzw. cholesterolu szkodliwego. Co więcej, produkty metabolizmu tych składników odżywczych (eikozonoidy) mają działanie antymiażdżycowe, przeciwrakowe i przeciwzapalne, obniżają ciśnienie krwi oraz zapobiegają otyłości i cukrzycy typu II. Nic dziwnego więc, że konsumenci w polskich sklepach spożywczych coraz częściej szukają produktów, które zawierałyby ten składnik.

 

Jak informować o szczególnych właściwościach

Dynamiczny wzrost świadomości polskich konsumentów i większy popyt na produkty spożywcze popularnie określane mianem „zdrowej żywności”, to powody dla których wytwórcy coraz częściej chcą wyróżnić swój produkt deklaracją o zawartości prozdrowotnych składników. Towary spożywcze promowane poprzez stosowanie oświadczeń zdrowotnych dają przecież konsumentowi wrażenie, że są one produktami o korzystniejszych właściwościach. Jednak, aby klient supermarketu uwzględniający zdrowotne aspekty żywności mógł świadomie dokonywać wyborów,  ważne jest jasne określenie reguł obowiązujących wszystkich producentów. Właśnie taki cel realizuje Rozporządzenie (WE) nr 1924/2006 Parlamentu Europejskiego. Ponadto ten akt prawny ma na celu zagwarantowanie, by oświadczenia dotyczące żywności były zrozumiałe dla konsumenta i przede wszystkim, aby nie wprowadzały go w błąd. Zgodnie z zapisami norm prawnych, za tego rodzaju oświadczenie uznaje się jakikolwiek komunikat słowny, obrazowy, graficzny czy symboliczny, informujący lub chociażby sugerujący, że dany produkt ma szczególne właściwości. Należy zaznaczyć, że stosowanie takiego oświadczenia nie jest obowiązkowe. Mimo to, możemy przypuszczać, iż korzyści ze stosowania takich form wyróżnienia produktu zachęcą szerokie grono producentów do korzystania z nich. I w takim wypadku należy czynić to zgodnie z wytycznymi prawa, mając również na uwadze regulacje traktujące o etykietowaniu.

 

Prawidłowe etykietowanie

Normy prawne są tutaj priorytetem. Wszystkie przedsiębiorstwa poddające się certyfikacji na zgodność ze standardami zapewnienia bezpieczeństwa żywności muszą wykazać, że nadzorują aktualność aktów prawnych w ich sektorze działalności oraz, że postępują zgodnie z wymaganiami dotyczącymi bezpieczeństwa żywności. Niezwykle ważne jest właśnie prawidłowe etykietowanie, czyli również informowanie o zawartości szczególnych składników odżywczych, takich jak kwasy tłuszczowe omega-3. Jest to jedno z istotnych wymagań standardów zapewnienia bezpieczeństwa żywności, chociażby BRC, czy IFS. Jednak jak pokazują doświadczenia auditorów z TÜV Rheinland Polska, będącego liderem rynku usług certyfikacyjnych i badawczych, problem nieprawidłowego etykietowania jest wśród rodzimych producentów stosunkowo częstym zjawiskiem. Dlatego też, zgodnie z Rozporządzeniem Komisji (UE) nr 116/2010 z dnia 9 lutego bieżącego roku, które aktualizuje wykaz dopuszczonych oświadczeń żywieniowych, odpowiednie reguły muszą być przestrzegane również w przypadku informowania o zawartości kwasów tłuszczowych nienasyconych. Zatem jeśli producent chce, aby jego produkt był oznaczony komunikatem „źródło kwasów tłuszczowych omega-3” lub „wysoka zawartość kwasów tłuszczowych omega-3” powinien poprzeć taką informację odpowiednimi dowodami. W przypadku pierwszego z wymienionych oznaczeń, wyniki laboratoryjnych analiz muszą wykazać, iż dany produkt zawiera przynajmniej 0,3 g kwasu alfa-linolenowego na 100 g i na 100 kcal lub przynajmniej 40 mg kwasów eikozapentaenowego i dokozaheksaenowego razem na 100 g i na 100 kcal. Natomiast jeśli chcemy, aby wytwarzana przez nas żywność opatrzona była informacją o wysokiej zawartości kwasów tłuszczowych omega-3, wówczas powinna ona zawierać przynajmniej 0,6 g kwasu alfa-linolenowego na 100 g i na 100 kcal lub przynajmniej 80 mg kwasów eikozapentaenowego i dokozaheksaenowego razem na 100 g i na 100 kcal. Badania tego typu będą mogły być przeprowadzane przez specjalistów Laboratorium Żywnościowego TÜV Rheinland Polska. Jest ono gotowe do wdrażania metodyki na oznaczanie zawartości kwasów tłuszczowych.

TUV RheinlandArtykuł udostępniono dzięki TÜV Rheinland Polska Sp. z o.o. oraz TÜV Akademia Polska Sp. z o.o.

Małgorzata Kręcka

Kierownik Sekcji Systemów Zarządzania w Przemyśle Spożywczym TÜV Rheinland Polska Sp. z o.o.

e-mail: malgorzata.krecka@pl.tuv.com

Post a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Więcej w Czytelnia
SMED, OEE
Total Productive Maintenance

Co oznacza magiczny skrót TPM? Total Productive Maintenance, w skrócie TPM, nazywane jest globalnym utrzymaniem ruchu. Jest to jedno z narzędzi Lean Manufacturingu, a jego głównym celem jest przede wszystkim zapewnienie dostępności krytycznych urządzeń oraz – co najważniejsze – osiągnięcie poziomu trzech zer, czyli: zero wypadków przy pracy, zero braków oraz zero awarii.

Zamknij